Share Vote rapide

Poll - lien

500 px
350 px
250 px
Aperçu

- Aperçu du widget :

Largeur - px Hauteur - px

Fermer l'aperçu
! Vous utilisez un navigateur incompatible Votre navigateur n'est pas optimisé pour Toluna, veuillez installer la dernière version Mettre à jour
Notre Politique de Confidentialité régit votre adhésion à notre panel d'influenceurs, vous pouvez y accéder ici. Notre site utilise des cookies. Tout comme dans le monde réel, la vie est plus belle avec les cookies. Pour en savoir plus sur les cookies que nous utilisons, consultez notre Politique relative aux Cookies.

Infographics Afficher plus de résultats
37% 409 votes
63% 690 votes
1099 personnes ont voté
Tak 312 votes

Tak
28%
Nie 316 votes

Nie
29%
Może w przyszłości, ale jeszcze nie teraz 230 votes

Może w przyszłości, ale jeszcze nie teraz
21%
Nie wiem / Nie jestem pewien 236 votes

Nie wiem / Nie jestem pewien
22%
Inne - napisz w sekcji komentarzy poniżej 5 votes

Inne - napisz w sekcji komentarzy poniżej
0%
Copié dans le Presse-papiers
sgrod92

sgrod92

  niż ten uczeń co poszedł do dwuletniej zawodówki. W dodatku uczeń zawodówki ma fach w ręku, a student dorabia gdzie się da i klepie biedę. Np. prawnik studiuje pięć lat. W dodatku za skończenie szkoły nic nie dostajemy żadnej gwarancji zatrudnienia w jakiejkolwiek branży czy miejscu. Jeśli nie ma tyle samo miejsc pracy ile ludzi, a jest więcej ludzi którzy chodzą do szkoły niż miejsc pracy, a każdy ma gwarantowane konstytucyjnie prawo do życia i ochrony zdrowia, to powinien dostawać to minimum na jedzenie, dojazdy, leki, akcesoria do przygotowania jedzenia, akcesoria do dalszej nauki, a nawet jakieś cokolwiek na rozwój własnego biznesu. Jeśli wprowadzą ten dochód podstawowy to ludzie nie będą chodzili do pracy w stresie z wymuszonym uśmiechem na twarzy, tylko bo lubią pracować albo chcą dorobić na coś konkretnego co jest im potrzebne. Będą też mieli więcej siły do tej pracy bo nie będą musieli czekać na pensję tylko spokojnie kupią sobie posiłek odpowiedniej jakości, nie będą oszczędzać na sobie po prostu. Zmniejszą się kolejki do lekarzy bo ludzie nie będą chorować z przepracowania bo każdy będzie mógł lepiej o siebie zadbać. Człowiek będzie chodził do pracy bo chce zrobić coś dobrego dla bliskich albo społeczeństwa albo dorobić na mieszkanie, które są coraz droższe od kilku lat. Czyli ludzie nadal będą chodzić do pracy, Tylko nie aby płacić podatki, ale żeby się rozwijać, poznawać nowych ludzi, ulepszać świat, czuć się potrzebnym. Wcześniej najbardziej zdesperowani byli ci co muszą pójść do pracy by coś udowodnić sobie i innym, potem ci co ich rodzina wypycha bo jest bieda nie chce im się zarabiać, a ty miałeś dobre oceny, albo mówili zdolny ale leniwy- jak się postara to umie i weź tu z takimi gadaj. Nawet nie miałeś pierwszej pracy a już chcą ciągnąć z ciebie profity jak nie masz żadnej wprawy w szukaniu pracy, ; raczej w znajdywaniu, nie wiesz czego się po tej pracy spodziewać, nie wiesz czy dasz radę pracowAć i studiować, nie wiesz czy dasz ,czy dasz sobie radę z trudnymi klientami. Rodzina potrafi być tak nie fair i roszczeniowa wobec człowieka po maturze że to się w głowie nie mieści. Zasłaniają się tym że ukończyłeś jakąś szkołę, dorosły jesteś od odpowiedzialności za to że powinni cię utrzymywać do końca nauki, bo mieć dziecko to im się chciało, i póki jest małe i mniej wymagające plus robi śmieszne rzeczy to super, a jak już zaczyna mieć własne zdanie i potrafi stawiać na swoim, umie argumentować to nie wszyscy potrafią mieć tyle szacunku dla dziecka i jego emocji by pójść z nim na kompromis tylko podejście nie robisz dokładnie jak ci każę to jesteś niedobry, zepsuty, trudny. Bywają tacy nerwicowcy że zadanie choćby jednego pytania do polecenia jakie masz zrobić odbierają jako atak na siebie, że jesteś czymś gorszym jeśli zadajesz pytania. Typu tak ma być i bez dyskusji. Tacy ludzie bardzo szkodzą swoim dzieciom. Po prostu wypychają bo im samym się nie chce próbować czegoś nowego i nowej pracy te mniej lubiane dzieci by walczyły za nich o byt, mimo że one nie mają wiedzy czy podołają . Albo mają ich powyżej uszu. To zjawisko ulegnie zmniejszeniu, jeśli każdy będzie zarabiał coś tam, bo nie będzie argumentu że musisz mieć na swoje przeżycie, zdałeś maturę, dorosły jesteś to musisz znaleźć pracę. Będzie można odłożyć częściowo nA własne mieszkanie z tego 1300 zł. Więc to będzie lepszy świat jeśli każdy będzie miał chociaż trochę tyle wolności by decydować co sobie kupi i margines bezpieczeństwa że na pewno będzie miał na jakiś kurs, szkolenie, nowy rower, dojazdy do pracy. Wolność decydowania o własnym losie bo wielu studentów dostaje mniej na miesiąc tylko na dojazdy na uczelnię.
sgrod92

sgrod92

  wolności myślenia młodego człowieka. Niektórzy choćby nie wiem jak się starali nie umieją ładnie pisać i rozczytywać samych siebie.Niepotrzebne męczenie i tyle. W ramach wykształcania zdolności manualnych powinni uczyć robić na drutach, przerysowywać skomplikowane obrazy i rzeźbić.W szkole nie uczą wielu zdolności przydatnych potem na rynku pracy. Jak rozmowa z innymi ludźmi o swoim życiu, dyskutowanie, mówienie wystarczająco głośno i wyraźnie by być dobrze słyszanym przez ludzi, obsługa łopaty, maszyny do szycia, symulator jazdy samochodem. A im lepiej człowiek się uczy tym większe jest prawdopodobieństwo że trafi do szkoły niezawodowej i będzie miał mniej wiedzy typu co? dlaczego? jaK? w jakiej sytuacji?
sgrod92

sgrod92

  Tak więc rynek pracy w polsce niedomaga, szkoły nienadążają za rynkiem pracy i wiele z nich wygląda jak konkurs wiedzy bezużytecznej. Edukacja obowiązkowa. Miejsce gdzie absurd i coraz wyższe wymagania wobec kolejnych pokoleń miesza się z przeświadczeniem że te godziny nad zeszytami można by spożytkować wiele lepiej na coś bardziej życiowego. Prace domowe i sprawdziany- pierwszy ogranicznik
sgrod92

sgrod92

  Ogólnie to tak. Jakieś lekkie ograniczenia by się przydały że na przykład jak ktoś pójdzie do jakiejkolwiek pracy to zabierają mu z tego dowodu podstawowego 100; dlaczego tyko 100? Po pierwsze to może być praca dorywcza na dwa dni, albo umowa o dzieło. Kiedyś pracowałam na cukierkach, dochodziłam na zastępstwo za kogoś gdy była taka konieczn. 8-14 lub 14 do 20. Nigdy nie wiedziałam kiedy nastąpi ten jeden sms że jestem potrzebna dzisiaj. Za trzy miesiące pracy otrzymałam ok. 209 zł. Za to się by nie wyżyło raczej. W dodatku z opóźnieniem.
K9862768z98

K9862768z98

  Kolejne rozdawnictwo
slawa

slawa

  Z tego co kiedyś czytałam ma to być wprowadzone pilotażowo w dwóch województwach, gdzie jest duże bezrobocie. Jest tylko pytanie czy Polska jest na tyle bogata aby taki program wdrażać. Wiem, że rząd bierze przykład z Niemiec ,bo chyba ten program tam działa, ale Niemcy to bogaty kraj .Moim zdaniem nie jest to dobry pomysł, uporajmy się najpierw z inflacją i wojną i utrzymaniem Ukraińców, bo tam są potrzebne pieniądze.

Vous y êtes presque

Pour créer du contenu sur notre site il faut

Vérifier votre email / renvoyer
Je visite d'abord

OK
Annuler
Nous avons désactivé notre option de connexion via Facebook. Veuillez entrer votre e-mail Facebook pour recevoir un lien de création de mot de passe.
Veuillez indiquer une réponse valide pour E-mail
Annuler
Téléchargement en cours...
Télécharger une image pour rendre notre site plus joli.
Télécharger une image